Bądźcie wyspani!
Nie ma nic gorszego, niż zmęczone twarze, sińce pod oczami podczas dnia zaślubin lub sesji w plenerze.
Ślubujemy sobie, nie księdzu
Ważny moment. Przysięga. Patrzycie na siebie, zwróceni bokiem do księdza i gości. Bukiet zostaje przy klęczniku!
Nikt Nas nie goni. Wszyscy poczekają.
Podczas wychodzenia z kościoła idziecie wolno! Wszyscy goście poczekają za Wami. Wesele nie odbędzie bez Was! Dajcie szansę fotografowi i kamerzyście na piękne ujęcia.
Nie każdy jest mistrzem tańca
Jeżeli nie potraficie tańczyć to nie wysilajcie się na szybkie kawałki. Lepiej wybrać wolną balladę, niż szybki utwór, przy którym zapomnicie wcześniej ustaloną choreografię. Możecie także udać się do szkoły tańca, żeby podreperować Wasz warsztat taneczny.
Tort, fajerwerki - gdzie jest Młoda Para?
Kilka rad ode mnie! Mam nadzieję, że Wam się przydadzą. Pozdrawiam i życzę wielu wspaniałych chwil pozbawionych stresu, a bogatych we wspaniałe chwile utrwalone na cudownych zdjęciach!
Najlepszym miejscem, gdzie fotograf czuje się najlepiej, to tam, gdzie są goście. Czuć klimat, nic nie zostanie pominięte. Często Młodzi usadzają obsługę na zapleczu sali, co jest wg mnie błędem. Nawet podczas krótkiego odpoczynku fotografa, może zrobić kilka ciekawych kadrów!
Fotograf nie intruz
Największy błąd, to zbyt mała sala. Goście stłoczeni na parkiecie raczej nie są szczęśliwi. Dodajmy do tego jeszcze przeciskającego się fotografa lub kamerzystę .... Drugi najczęstszy błąd to zbyt ciemne sale. Wiem, że tworzą klimat, tylko w procesie wykonywania zdjęć należy stosować większą czułość (ISO) a co za tym idzie, spada jakość zdjęć. Trzeci błąd to namiot. Niestety w Polsce pogoda potrafi spłatać figla i coś co miało być atutem, jest udręką dla wszystkich (deszcz, zimno)
Nie każda sala jest dobra
Skoro wszystko macie zaplanowane, to uzgodniliście wszelkie niespodzianki, które odbędą się podczas wesela. Jeżeli prezentacja i krojenie tortu zaplanowane są na godzinę 24.00, to postarajcie się być w pogotowiu. Ważne jest, abyście stali w pobliżu rac, przepięknie rozświetlających Wasze twarze. Mała uwaga do lampionów - warto zorganizować ich puszczanie niezbyt późno ze względów estetycznych (kolor nieba) i bezpieczeństwa (alkohol plus ogień nie idą w parze :))
System “amerykański” sprawdza się w Polsce najlepiej. Polega on na rzucaniu za siebie welonu lub krawata, gdy single stoją za Wami w rzędzie. Sale weselne w Polsce są małe i wąskie. Unikajmy oczepin w kole! To jedyny sensowny sposób. Nigdy nie rzucajcie w kółku równocześnie! Wpierw Pani Młoda, później jej mąż :)
Oczepiny - odwieczny problem rzucania krawata i welonu
Wybór świadka, to równie ważna sprawa, jak wybór obrączek. Są Waszymi oczyma i uszami podczas całego dnia. Rozdzielcie między nich obowiązki np.: odbieranie bukietu z kwiaciarni, dekorowanie auta etc.
Świadkowie - Wasze oko i ucho.
Aby nic Was nie zaskoczyło tego dnia, musicie wszystko zaplanować o A do Z. Omówcie ten plan ze świadkami i rodziną - rozdzielcie im role, żeby Was odciążyć. Nie możecie myśleć o wszystkim. Najgorszy jest chaos! Bądźcie przygotowani na wszystko. Tylko pogoda bywa bezlitosna, ale i na to znajdzie się rada - szczery i miły uśmiech! Zaplanowanie harmonogramu dnia od pobudki do rozstania się z gośmi ułatwia życie Wam, rodzinie i obsłudze :)
Dobry plan to podstawa!
Od rana nie możesz nic przełknąć?:) Stara tzw. egzaminacyjna zasada: jajko z chlebem. Musisz coś zjeść! To będzie długi dzień.
Lekkie śniadanie czyni cuda!